Nigdy cię tu nie było ®

Nigdy cię tu nie było || Oczy wypełnione opium

Człowiek, którego blizny nie goją się pomimo upływu lat, pozostanie wiecznie uwięziony. Kraty otaczające jego umysł naznaczone są piętnem bólu i cierpienia, dokarmianego wciąż na nowo obrazami z przeszłości, przedstawiającymi życie nie warte narodzin. Każdy, wydawałoby się, ma wyznaczoną ilość tragedii przeplatanych chwilami szczęścia. Joe dryfował w jeziorze cierpień, poszukując śmierci .

Główną osią historii Lynne Ramsay, są serie prób dążących do odkupienia sumienia, a niezbędnym środkiem do osiągnięcia tego celu okazuje się być poniesiona ofiara. Lustrum bohatera zmienia z czasem formę, ulega personifikacji, która pomaga mu dojrzeć świat ukryty za mgłą. Mentalna samotność Joe, doprowadziła by go do agonii, bądź całkowitego szaleństwa. Szczątki szczęścia zwraca mu ktoś, kto marząc potrafi przez kilkadziesiąt sekund dryfować pomiędzy nicością i bytem.

nigdy

Tło wydarzeń przepełnione jest brutalnością, a widzom ukazuje się jedynie jej efekt. Mamy tu do czynienia ze zbiorem charakterów określonych, zdefiniowanych do tego stopnia, że wszelkie próby jakiejkolwiek ingerencji zostają mimowolnie zdeptane przez świat zewnętrzny. W tak mrocznym świecie ludzie traktują egocentryzm jak boga, a ludzi jako zbędnych statystów. Moment, w którym Joe dostrzega w swoich wspomnieniach cierpienie obcej osoby, staje się dla niego zbawienny w skutkach.

W zasadzie wszystkie sceny są „cierpieniem”, definiowanym przez przeszłość i teraźniejszość. Przyszłość wydaje się być narkotyczną wizją, w której zagubił się główny bohater. Zarówno on, jak i jego wybawicielka wyjrzeli poza platońską jaskinie cieni, dostrzegli światło i mieli odwagę udać się w jego kierunku.

 

Zobacz moją recenzję na:

resinetbialelogo

 

 

 

 

COPYRIGHT © 2018. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s