Kreacje: Geniusz

Obdarzeni cząstką Boga uważają, że to właśnie pod ich stopami leży cały świat śmiertelników. Do innych podchodzą z dobrze sobie znaną wyższością, której świadome stosowanie potęguje jej siłę. Inni traktują ich z dystansem, może nawet się boją, zerkając w roli statystów wśród tłumu.

Pewnie każdy z nas podchodzi do nich na swój własny sposób. Kim są filmowi geniusze? Co tworzy ich wyższość, wprowadzając innych w zazdrość i osłupienie? Przekonajmy się, jak daleko są od innych i jak blisko szaleństwa zabrnęli.


                geniusz odrzucony

Według filozofii Schopenhauera, moralność jest wymysłem ludzi słabych, stworzonym by ograniczać jednostki mocniejsze. Bezsilna walka, której zasady oddalają nas od celu budzi wściekłość.

Zapomniane i zakurzone środki wystarczy jednym pociągnięciem dłoni przywrócić do świata żywych, dokładnie taką logiką kierował się Jigsaw. Poza niezbędną karą ofiarował ludziom pokutę. Ukazywał ludzki egoizm, zatracenie i pychę.  Jego droga do odkupienia prowadziła przez ciernie, które każdy z bohaterów stworzył w przeszłości. Potęgujące cierpienie stworzone przez Jigsawa było naturalnym dowodem na lustrum, jakiego doświadczały jednostki potrafiące stanąć twarzą twarz ze swoją historią.

Czymże byłby temat geniuszu bez epizodów, mówiących o manii perfekcji? Tym samym kim Jan Baptysta Grenouille bez Giuseppe Baldiniego: pustą formą. Historii dążenia do bezwzględnego piękna i ideału jest wiele, jednak żadna z nich nie tworzy postaci tak uroczej, tak niewinnej, że potrafimy przebaczyć jej każdą zbrodnie. Pachnidło jest dziełem wyjątkowym. Plasując go na pograniczu baśni i dramatu byłoby obrazą dla obydwu gatunków. Grenouille był bezradny, schwytany i wydany na pastwę szubienicy, jednak udowodnił pomimo tego, że największą bronią jest jego pasja i upór.


                geniusz zamknięty

Czas przejść do losów postaci, które od odrzucenia dzieli jedynie krok. Przed zatraceniem chroni ich ostatni skrawek pragmatyzmu, który notabene powoduje owe zamknięcie.

Jedną z takich osób jest Reynolds Woodcock, genialny krawiec żyjący w Londynie lat 50’tych. Jego uporządkowane życie jest wynikiem społecznej znieczulicy i monotonii, dzięki której jego geniusz pozornie kwitnie. Woodcock stanowi przykład jednostki niezrozumiałej lecz akceptowanej, pomimo lodu spowijającego serce. Oschły stosunek do rzeczywistości, z czasem stapia Alma, która życiem i ludzkim obliczem krawca balansuje pomiędzy życiem i śmiercią.

Przejdźmy do innej postaci, której geniusz polegał na odkrywaniu boskiej cząstki u innych. Mowa o J.K. Simmonsie , a w zasadzie jego wcieleniu, w osobie Terenca Fletchera. Jego rola jest hołdem dla wszystkich mistrzów wielkich wirtuozów, a ich geniusz mogą w pełni pojąć jedynie ci, którzy dzięki ich pomocy osiągnęli wymarzoną perfekcje. Odrzucać empatyczne podejście do cierpienia innych i powodować je w pełni świadomie, będąc przekonanym o słuszności swojego postępowania jest wyczynem ponadludzkim, lecz jak widać możliwym.


                geniusz wyzwolony

Pozostaje nam ostatnia grupa – umysły wyzwolone. Zacne grono reprezentują postanie spełnione, nieodrzucone przez innych, lecz żyjące na swoich własnych zasadach, określonych skrajnie choć bezpieczniej, niż to miało miejsce w przypadku dwóch wcześniejszych grup

Zacznijmy od Thomasa Claytona Wolfa i jego historii przełożonej na ekran przez Johna Logana. Oczom widza ukazuje się pisarz kompletny, którego twórcza wyobraźnia nie zna granic, ale i umiaru. Na pozór typowa historia relacji uczeń-mistrz robi 180 stopniowy zwrot. Połączenie ekstrawertycznej sylwetki Wolfa i introwertycznego wycofania Perkinsa sprawia, że ich cechy zostają wykrystalizowane dzięki pracy i przyjaźni. W historii Geniusza dostrzeżemy nieoszlifowany diament, którego doskonaleniem zajął się mistrz.

Jak poznać prawdziwy geniusz? Wystarczy jedynie umieścić człowieka na końcu świata, odciąć od możliwości jakie mają inni i po jakimś czasie sprawdzić ,jak sobie z tym wszystkim poradził. Losy Willa Huntinga, Buntownika z wyboru, są przykładem na istnienie genu niezaprzeczalnego genu geniusza. Pozbawiony ułatwień nie dał za wygraną i dążył do celu – nieco utopijnego – drogą jaką znał najlepiej. Podążając mimo całej przenikliwości i sprytu ścieżką obraną przez przyjaciół, zabrnął w kozi róg, zamknął swoje wyjątkowe zdolności w czterech ścianach. Na jego szczęście spotkał na swojej drodze Seana Maguirego, który wyzwolił jego umysł z klatki, którą sam skonstruował.


Niektórzy z nich składali się z cząstek, inni prezentowali idealną formę. Różnic pomiędzy nimi istnieje bardzo wiele, jednak łączy ich coś czego nie odmówi im nikt, czegoś będącego elementem zazdrości, tym czymś jest pasja i ofiarowanie swojego życia dla jednej idei, bądź jednego momentu.

COPYRIGHT © 2018. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s