Trzy billboardy za Ebbing, Missouri ®

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri || Bunt lunatyka

Życie ludzkie jest jak sen lunatyka, śniącego nieświadomie. Zarówno sen, jak i lunatyk są przymiotami nierzeczywistymi, odbiegającymi od codziennej tułaczki innych dusz. Wskazuje na to podejście i podporządkowanie społecznej opinii. Kiedy jednak nie wybudzi nas impuls, możemy zabrnąć za daleko.

Przykład Mildred, to obraz lunatyka, którego niekończącym się snem jest walka o sprawiedliwość, ukrytą daleko za horyzontem. Surowy klimat Ebbing jest miejscem, gdzie nie ma niczego pomiędzy, ludzie owładnięci skrajnością widzą jedynie dwie strony, z niczym pomiędzy. Świadczy o tym dosadny język regionu i przede wszystkim czyny, które idą wespół ze słowami.

Historia z Ebbing pełna jest jednoznacznych symboli, określających najwyraźniejsze ludzkie charaktery. Brak w niej półśrodków, niezdecydowania i wyjaśniających postępowanie dialogów, liczą się przede wszystkim czyny.

trzy

Jednak pośród tej bezpardonowości, pojawia się bezsilność wobec sprawiedliwości, która za nic ma łzy. Trzy bilbordy za Ebbing ukazuje świat niezależny, niepodporządkowany żadnej sile czy prawidłowości, cechuje go bezradność. Głośny krzyk okazuje się cichym szeptem wystraszonego dziecka, natomiast stoicki spokój urasta do rangi walki o być i spokój ducha.

W zasadzie mamy tutaj dwie historie: życia po śmierci i życia przed nią. Kiedy jedni szukają spokoju ducha, inni tym spokojem są przesiąknięci. Pośrodku tych dwóch frontów pojawia się cud, zwany zrozumieniem, niepodlegający kryteriom i świadczący o dobroci ludzkiego serca, niezależnie od punktu widzenia.

Nie zawsze najważniejsza jest droga, często to cel łączy ludzi, wędrujących zupełnie odmiennymi ścieżkami. Być zawsze człowiekiem, nie zapomnieć o tym, właśnie to warunkuje kim jesteśmy na co dzień, opuszczając ciepły kąt naszych czterech ścian.

Słowem opisującym film jest walka. Dla każdego rozumiana zupełnie odmiennie. Jedni toczą bój o byt, inni o spokój, dla niektórych jest to walka z upływającym czasem, a na końcu tej stawki są osoby, ze wszystkich sił, walczące o utraconą sprawiedliwość.

P.S Chapeau bas dla Sama Rockwella za rolę Oficera Dixona.

 

 

Copyright © 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s